przez chiefer » Wt, 22 wrz 2009 12:34
Zupełnie nie o tym mówię. Moim zdaniem nowy album jest źle wyprodukowany, zwłaszcza część wokali. W porównaniu chociażby do "Bomby", gdzie jest dużo przestrzeni, mięcha, a głos Bońka brzmi naprawdę dobrze (pisałem już o tym wcześniej). Producenci, Panowie Lanois & Bono, byli zaangażowani nie tylko w produkcję ale także w cykl aranżowania utworów, co wyszło moim zdaniem niestety płycie na minus.
Po Chorzowie pierwsze co zrobiłem to wysłuchałem albumowego "Breathe" i "Boots" i z rozczarowaniem stwierdziłem że ta koncertowa energia ni jak nie występuje na albumie - w przeciwieństwie chociażby do Vertigo lub Ultraviolet, które są zarówno live jak i na albumach energetyczne i porywające.